Przeglądaj

Premiera Xbox Series X – czy konsola Microsoftu da radę?

Koniec roku 2020 to nie tylko czas premiery PS5. W tym samym okresie ma się pojawić nowa konsola Microsoftu, Xbox Series X. Gigant z Redmond twierdzi, że nie planuje konkurować z Sony, jednak gdy przyjrzymy się możliwościom nowego sprzętu, okazuje się, że Xbox ma naprawdę sporo do zaoferowania i z powodzeniem może walczyć z PlayStation. Dlaczego? Spróbujemy odpowiedzieć na to pytanie.

Mężczyzna gra na konsoli. Mężczyzna trzymający gamepada i grający w symulatorze wyścigów samochodowych

Zaprojektowany dla wymagających graczy

Przede wszystkim uwagę przykuwają podzespoły nowego Xboksa. W Series X znalazł się naprawdę mocny procesor, ośmiordzeniowy AMD Zen 2 (3,8 GHz). Do tego 16 MB pamięci DDR6 i układ graficzny o mocy obliczeniowej, która robi naprawdę spore wrażenie – mowa bowiem o, bagatelka, aż 12 teraflopach.

Cudowna grafika w Xbox Series X

Najważniejsze informacje można znaleźć już teraz na stronie https://www.mediaexpert.pl/lp,6554-microsoft-nowy-xbox-series-x. O czym jednak nie we wszystkich zapowiedziach się wspomina – nowy Xbox będzie posiadał wsparcie dla technologii śledzenia promieni, czyli osławionego Ray tracingu. Pod tą tajemniczą, nieco „kosmiczną” nazwą, kryje się funkcja odpowiedzialna za bardzo dokładne generowanie obiektów trójwymiarowych w ruchu. Choć może się to wydawać drobiazgiem, do tej pory mało kto posiadał komputer, który mógł w pełni korzystać z dobrodziejstw tej technologii. Po prostu dokładne obliczenia wszystkich zmiennych zajmowało zbyt dużo mocy obliczeniowej. Posiadacze Xbox Series X mogą być jednak pewni, że wsparcie dla Ray Tracingu po prostu będą mieć.

Wszystko, by uniknąć czekania

Co ciekawe, w Xbox Series X pojawia się kilka rozwiązań technologicznych, które służą szybszemu instalowaniu i wczytywaniu gier, tak w czasie ich uruchamianie, jak i w momentach, w których doczytane muszą być nowe sceny. Tego nie da się nie docenić – wie o tym każdy, kto kiedykolwiek w momencie naprawdę sporych emocji musiał czekać, aż zostanie uruchomiony kolejny epizod właśnie trwającej rozgrywki.

Warto przy tym zauważyć, że za to przyspieszenie odpowiadają nie tylko mocniejsze podzespoły, ale też sposób instalowania gier na dysku wbudowanym w Xbox Series X.

Microsoft pamięta o wszystkich użytkownikach Xbox

Brzmi jak pusty slogan? Jeśli tak, to błąd. Microsoft zapowiedział bowiem coś bardzo istotnego, z czego prawdopodobnie ucieszy się każdy posiadacz wcześniejszych wersji konsoli. Okazuje się bowiem, że do Xbox Series X będzie można podłączać starsze pady i innego typu kontrolery. Dzięki temu posunięciu jeśli ktoś preferuje gry wykorzystujące konkretne rodzaje akcesoriów, nie będzie musiał na nowo w nie inwestować, a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można zainwestować chociażby w kolejne gry.

Skoro zaś mowa o grach… Tu kolejne miłe zaskoczenie. Okazuje się, ze w Xbox Series X pojawi się kompatybilność wsteczna. Dzięki temu niezależnie od nowych gier, będzie można korzystać z ulubionych starych tytułów. I – co naprawdę ciekawe – Microsoft zapewnia, że w wielu z nich będzie można korzystać z dobrodziejstw nowej konsoli, związanych z wspomnianym już szybszym wczytywaniem – i to pomimo faktu, że tworzone były z myślą o innych wersjach platformy sprzętowej.

Jeśli chodzi o nowe gry – wiadomo, że już wiosną tego roku zestawami deweloperskimi dysponowało co najmniej 140 studiów gamingowych. To wystarczająco wiele, aby można było się spodziewać sporego wysypu tytułów, prezentujących najrozmaitsze gatunki.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć o Xbox Game Pass – dostarczanej użytkownikom Xbox Series X usłudze abonamentowej, pozwalającej na korzystanie z gotowej biblioteki gier.

Wygląda więc na to, że nowy Xbox zapowiada się znakomicie. Czekamy, bo warto!